Forum www.deandrei.fora.pl Strona Główna
 Home    FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Grupy    Galerie
 Rejestracja    Zaloguj
20.05.12 - Skoki P

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.deandrei.fora.pl Strona Główna -> Wiecznie Zielone Pastwiska / Run [*]
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kana
Pensjonariusz
PostWysłany: Nie 11:59, 20 Maj 2012 Powrót do góry


Dołączył: 13 Wrz 2011

Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Rano przygotowaliśmy z Damianem duży plac do skoków P, a potem poszliśmy po Runa i Etne na wybieg. Bez problemu sprowadziliśmy ich przed stajnie i zaczęliśmy czyszczenie, bo oba konie wytarzały się pięknie w ziemi. Jednak po ostatnim treningu rajdowym nie mieli zapasów energii i obydwa hanowery stały spokojnie. Run tylko trochę wiercił się przy kopytach.
Gdy skończyłam czyścić Etne, założyłam jej czaprak, siodło, ogłowie i ochraniacze. Potem pomogłam Damianowi z Runem. Gdy wszyscy byli już gotowi, włożyliśmy kaski i poszliśmy na plac.

Na placu podciągnęliśmy popręgi by upewnić się, a potem wsiedliśmy na konie. Dałam łydkę Etnie i ruszyłyśmy energicznie do przodu. Za nami szedł równie pobudzony Run. Zrobiliśmy jedno okrążenie w stępie, a potem każdy zaczął robić swoje ćwiczenia osobno.
Z Etną zrobiłyśmy kilka wolt i ósemek w stępie, a potem lekko zakłusowałyśmy. Klacz płynnie przeszła do kłusa i była uważna. Zrobiłyśmy lalom pomiędzy przeszkodami, kilka wolt, serpentyn. Damian z Runem robili małe wolty i duże wolty w kłusie, a potem zagalopowali.
Ja też długo nie czekałam i jeszcze po chwili kłusa, dałam łydkę do galopu. Przegalopowaliśmy jedno okrążenie, a potem wszyscy do stępa i chwila na wyciągnięcie łba.

Potem zebraliśmy wodze i przyśpieszyliśmy do kłusa. Przejechaliśmy kilka razy drągi, a potem przejechaliśmy przez rząd krzyżaków. Potem mała wolta i najechaliśmy na kopertę 50 cm. Oba konie bez problemu skoczyły. Potem Run nas wyprzedził i najechał na rząd 4 kopert 60 cm. My ruszyłyśmy zaraz za nim. Wyjechałyśmy z rzędu galopując i tak już zostałyśmy. Damian z Runem zrobili szybkie okrążenie, a ja w tym czasie przeskoczyłam z Etną stacjonatę 80 cm i okser 80 cm. Etna chętnie najechała i mocno się wybiła. Damian przeskoczył z Runem te same przeszkody.
Potem pogalopowaliśmy w stronę dwóch stacjonat. Pierwsza 90 cm i druga 100 cm oddalona o kilka fouli. Obie przeskoczyłyśmy bez problemów. Runowi troche odwaliło po pierwszym skoku, ale skoczyli też bez zrzutki. Potem double barre 90 i 100 cm. Najpierw skoczył Damian. Run szybko najechał i mocno się wybił. Potem przeskoczyliśmy okser 100 cm i pojechaliśmy do stacjonaty 105 cm. Też bez problemu. Damian z Runem najechali na mur 105 cm, ja z Etną na okser 105 cm. Oboje szarżowali troche, ale skoki wyszły całkiem ładnie.
Chwila oddechu w kłusie, a potem przejazd przez drągale i najazd na stacjonatę 110 cm. Spokojnie, bez żadnych wyrywań najechałyśmy z Etną. Klacz mocno się wybiła i skoczyła z dużym zapasem. Przy lądowaniu też żadnych problemów. Run także skoczył z bardzo dużym zapasem, a po wylądowaniu bryknął kilka razy. Damian na szczęście był przygotowany i wysiedział wszystkie bryki. Potem najechaliśmy na triple barre 100 cm, 105 cm i 110 cm. Etna widząc 'potężną' przeszkodę, nie wiedziała za bardzo jak ją podejść. Dodałam jej łydki i dałam mocniejszą łydkę w miejscu gdzie miała się wybić. Klacz poleciała ładnie w górę i wygięła się. Spokojnie wylądowałyśmy i pojechałyśmy do stacjonaty 110 cm. Run też pokonał bez problemów triple barre i po kolei skoczyliśmy spokojnie stacjonatę.
Znów chwilą odsapnięcia, tym razem w stępie. Pozwoliliśmy wyciągnąć im łby i rozluźnić mięśnie. Postanowiliśmy przeskoczyć mur 110 cm.
Zagalopowaliśmy i najpierw najechał Run. Bardzo spokojnie jak na niego, dokładny najazd i mocne wybicie. Potem ruszyłyśmy my z Etna. Wzięłam w swoje ręce jej tempo i spokojnie najechałyśmy. Etna zdekoncentrowała się, przez co zbyt późno wybiła się. Jednak udało nam się nie zrzucić. Pochwaliłam ją i potem zwolniłyśmy już do kłusa. Damian z Runem najechali jeszcze na stacjonatę 115 cm. Ogier odważnie najechał i mocno się wybił. Ładny baskil a potem lekkie lądowanie. Pochwalił ogiera i chwilę jeździliśmy razem w kłusie. Zrobiliśmy rzucie z ręki, a potem przeszliśmy do stępa.

Jako rozstępowanie pojechaliśmy na 10 minutowy spacer, a potem wróciliśmy przed stajnie. Konie były tylko lekko spocone. Przed stajnią rozsiodłaliśmy i zdjęliśmy z nich wszystko. Schłodziliśmy nogi i wyczyściliśmy porządnie ze wszystkich kurzy. Potem masaż i zaprowadziliśmy je do stajni. Wrzuciliśmy kilka cukierów do żłobu i poszliśmy posprzątać.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.deandrei.fora.pl Strona Główna -> Wiecznie Zielone Pastwiska / Run [*] Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB :: phore theme by Kisioł. Bearshare